Ocena użytkowników: / 11
SłabyŚwietny 
Jak się przygotować na weekend samolotem?
Irmina Szadkowska-Filipowicz   

 

Jak się przygotować na weekend samolotem?

Szykując się na weekendowy wyjazd, najlepiej maksimum czasu poświęcić na planowanie zwiedzania danego miejsca. Dlatego zróbmy małe resume, jak się najkorzystniej przygotować do lotu? O czym należy pamiętać przed udaniem się na lotnisko?:)

 

Bagaż podręczny

Na 2-3 dni najlepiej wziąć jedynie bagaż pokładowy, tzw. Podręczny (po angielski: carry-on). Standardowy rozmiar takiej walizki to: 115cm (55x20x40 cm), a waga: do 10kg. Jeśli któryś parametr jest przekroczony, walizka ląduje w luku samolotu i zmienia status z bagażu podręcznego na rejestrowany (jeśli lecimy tanimi liniami, trzeba dodatkowo zapłacić za ten bagaż).

Bagaż podręczny nie może zawierać żadnych płynów (szamponów, past do zębów, napojów itd.), których opakowania przekraczają 100ml !! A łączna suma wszystkiego 1litr. Tak więc na weekend ograniczamy się do małych szamponetek, mydełek, a soczek kupujemy w strefie bezcłowej – po odprawie.

Dodatkowo można wziąć ze sobą damską torbę, torbę z laptopem, parasol, płaszcz. Wiadomo, że kobiety potrzebują wielu rzeczy, nawet na 2-3 dni… Na szczęście damska torebka potrafi skryć dosłownie wszystko! Dlatego polecam wybrać największą jaką macie i wpakować do niej cięższe rzeczy. Toreb damskich, toreb z laptopami się bowiem nigdy nie waży!

Czego nie zabierać na pokład?

Poza wspominanymi już buteleczkami płynów powyżej 100ml, pominąć należy ulubiony scyzoryk :) Mi się wprawdzie przez 2 lata latania (a sporo tych kursów było) udawało „przemycać” mały, czerwony, uroczy…scyzoryk. Ale aż do ostatniego lotu do Stanów, gdzie polscy celnicy mi go zabrali… Tzn. zabrali mi jeden z dwóch :) Przez myśl im nie przeszło, że mała kobitka może mieć ze sobą aż dwa scyzoryki, uwierzyli, że to pendrive. Tak więc jak jesteście związani emocjonalnie z nożami, pilniczkami, scyzorykami, to zostawcie je w domu.

Czego jeszcze nie? Dużych sprzętów sportowych (rower, narty itp.) – bo one zaliczane są do tzw. Bagażu specjalnego (w tanich liniach wymagającego dodatkowej opłaty). Zwyczajnie Wam je cofną na odprawie. Lepiej więc od razu przy kupnie biletu zaznaczyć, że ma się sprzęt sportowy i wtedy dostaniecie dokładne instrukcje co i jak.

Co można wziąć, by umilić sobie lot?

Upodobania są różne, ale coraz częściej pasażerowie zaopatrują się we wszelkiego rodzaju „mp3” do słuchania muzyki, laptopy, palmtopy, iPody - do oglądania filmów. Na szczęście z mody nie wyszły (i mam nadzieję nigdy nie wyjdą) książki i gazety. W niektórych liniach gazetę można wziąć  gratis przed wejściem na pokład samolotu. Jeśli nie przepadacie za słuchaniem muzyki, weźcie same słuchawki. Bywa bowiem, iż na dłuższych, kilkugodzinnych trasach (szczególnie transoceanicznych) na czas lotu włączany jest jakiś film (najczęściej nowość kinowa!), ale by go usłyszeć, trzeba podłączyć się słuchawkami do „kontaktu”. Stiuardessy sprzedają słuchawki, ale po co wydawać pieniądze, skoro można wziąć swoje z domu.

W zależności z jakiego kraju się startuje, taką walutę należy mieć w samolocie tanich linii, by móc zafundować sobie napój czy kanapkę. Linie regularne najczęściej wyżywienie mają wliczone w cenę biletu. Można także wziąć coś z domu, np. kanapkę czy słodycze (oczywiście oprócz własnych napoi, które przecież zostałyby skonfiskowane przez ochronę lotniska). Rada: warto sprawdzić jak długi będzie lot, bo może nie warto zawracać sobie głowy myślami o jedzeniu.

Nie wolno zapomnieć!

Może to oczywiste, ale z doświadczenia wiem, że nie dla każdego… Na wyprawę za granicę kraju koniecznie trzeba wziąć dokument tożsamości (paszport lub dowód osobisty , który będzie wystarczający, jeśli podróż będzie obejmować  tzw. strefę Schengen - niemal cała Unia Europejska, bez Bułgarii i Rumunii oraz Szwajcaria, Islandia i Norwegia) , bilet lotniczy (lub chociaż numer rezerwacji lotu), legitymację studencką (jeśli ktoś jeszcze posiada), karty Euro26 itp. – wszystko, co może dać jakieś zniżki i bonusy. Kiepsko będzie także bez pieniędzy – pamiętajcie, by mieć jakąś gotówkę w walucie obowiązującej w danym kraju oraz dobrze jest mieć kartę kredytową lub chociaż płatniczą. Nigdy nie wiadomo, co nas może spotkać na wakacjach :) Lepiej się zabezpieczyć na wszelkie niespodzianki.

Z bagażami podręcznymi...                                           W samolocie...

Komentarze (3)
.
3 czwartek, 14 kwietnia 2011 12:41
ola
Przydatne informacje :)
re: he he
2 wtorek, 23 czerwca 2009 16:53
Gremina
Heh... Prawda jest taka, że ja zapomniałam, że miałam drugi:) I na serio myślałam, że oni mówią o pendrivie... Więc zamiast go szukać, by im udowadniać, byłam bardzo przekonywająca:)

A już na miejscu zobaczyłam, że to rzeczywiście był...scyzoryk:) Ale żeby było zabawniej - kolejni celnicy już go nie znaleźli:)
he he
1 wtorek, 23 czerwca 2009 14:45
milagro
Niezłe z tym pendrivem :D Niebezpieczna kobieta z Ciebie ;)

Dodaj swój komentarz

Imię:
Twój email:
Temat:
Komentarz: